Dobrzyń nad Wisłą 27.07.2026

Głowa została w domu

Wreszcie Dobrzyń!
Jak przyjechałem ~ 12:00 to jeszcze padało. Niecierpliwe odczekałem aż przestanie, wyjdzie słońce i wejdzie wiatr.
Otaklowałem 5.0m2 i przygotowałem dwie deski. Najpierw spróbowałem Skate, po kwadransie przesiadłem się na Quatro.
Było ładnie i równo przez prawie 2h.
A później przyszła chmura, a ja pomyślałem, że czas się schronić na brzegu, ale przecież jeszcze jeden hals zdążę?
No prawie zdążyłem, ale wiatr na koniec odkręcił i zdechł:
bez głowy

Tak to jest jeśli się wbrew radom kolegi “ale z gławą tam!”, zostawi głowę w domu żeby jej się na pływaniu nic nie stało…

MichałG

Written on July 27, 2026